15.1.09

Hennessy Zeitung

By uspokoić zaniepokojone osoby, które rano obudziły mnie SMS-ami wyjaśniam, co następuje:
1. Hennessy Williams jest jeden.
2. Nie wiadomo mi nic na temat podszywania się pode mnie osób drugich, a co dopiero trzecich.
3. Czytam "Przekrój" i tak, to ja napisałem list, który dziś opublikowano obok premiera.
4. Nie dostałem z tego tytułu żadnej gratyfikacji finansowej, rzeczowej ni w naturze. Nie wzbogaciłem się, więc nie wysyłam pieniędzy ani numerów ze zdrapki Heyah. Nie zostałem także poproszony o dołączenie do rządu RP, więc nie załatwiam zwolnień podatkowych.
5. Autografy rozdaję wyłącznie mailowo. Adres po prawej.






I jeszcze zajawka: jutro kolejny Bolo.

14.1.09

Przymałe trzewiki

Zacznę od zdjęcia obuwia:



Podobno ten rok ma należeć do Little Boots. Tako rzecze cioteczka Beeb. W metryce stoi, że Pani Trzewikowa zwie się Victoria Hesketh, że ma 24 lata, że mieszka w Londynie, i że startowała kiedyś w Idolu. Ale odpadła. Na scenie prezentuje się tak:



Na mnie działa. Ja tam nie wiem, czy będzie sakses, ale na pewno Yamaha sprzeda więcej swoich nowych instrumentów. Po takiej prezentacji?



Na razie są tylko dwie EPki: najnowsza "Little Boots" i "Arecibo". Cedeczka w planach na ten rok.

11.1.09

Widełoteka #2

1. Pustki - Parzydełko



Obrazek autorstwa Janka Kozy. A muza? Jeden z najlepszych kawałków na płycie. Nie chcę jeszcze wiosny.


2. Cibo Matto - Sugar Water


Załadował: zectarien


Jeden z moich ulubionych klipów jednego z moich ulubionych reżyserów - Michela Gondry (filmy "Jak we śnie", "Zakochany bez pamięci"; teledyski Bjork, Daft Punk, White Stripes; reklamy Lewisa, Smirnoffa, Air France). Tutaj można zajrzeć za kulisę.


3. Julia Marcell - Jack the Ripoff



Dźwięk z koncertu warszawskiego, obraz z kradzieży.
BTW: 23 grudnia Julia zagrała w Kolonii dla WDR Rockpalast. Koncert zostanie wyemitowany w niemieckiej TV (jeszcze nie wiadomo kiedy) [APDEJT: Już wiadomo], a na razie tutaj mamy Seven Nation Army z bakstejdża.

9.1.09

Bolo #1 - Bolo jedzie taksówką

Minęło już ponad 10 lat od ukazania się pierwszego znanego mi komiksu o Bolu. Rysunki były publikowane m.in. w Reakcji (pismo Uniwersytetu Warszawskiego). W sieci ni chu chu śladów po tej dla mnie kultowej postaci. Dlatego postanowiłem ocalić Bola od zapomnienia. Mam nadzieję, że autorzy (paski rysował Tomasz Niewiadomski najczęściej przy współpracy Tomasza Stawiszyńskiego) nie mają nic na przeciwko. Udało mi się wygrzebać już ponad 30 historyjek (w tym tę najsłynniejszą o Bolu, który zostaje rycerzem Jedi) i bedę je tu w miarę leguralnie wrzucać.

W odcinku pierwszym Bolo jedzie taksówką.
(klik by powiększyć)


Autor: Tomasz Niewiadomski

7.1.09

Trzy świnki

Zostałem sprowokowany. Najpierw w Machinie w tekście o ośmiu one hit wonderach Jakub Żulczyk wymienił superhit Green Jellÿ "Three Little Pigs". Potem Marcel dowalił Christopherem Walkenem czytającym na dobranoc bajkę o świnkach. Więc oto są:

a/ w teledysku Green Jellÿ (reż. Fred Stuhr - nie z tych Stuhrów):



b/ w klasyku Disneya:



c/ w reportażu Liama Lyncha:



d/ i w przeboju z Jarmarku (feat. Pijanowski, Szewczyk, Zientarski):
BYŁY SOBIE ŚWINKI TRZY !!!


Nie wiem sam, co śmieszniejsze.

3.1.09

O nowym roku to piosenki

Nie będzie Jutu, bo to zbyt oczywiste. Będzie za to ABBA. Ale po kolei:

1. The Walkmen - In the New Year

Najświeższa rzecz w tym zestawie. Z jednej z moich ulubionych płyt AD2008.




2. Asobi Seksu – New Years

Jeśli ktoś rozumie, o czym śpiewają, to proszę o cynk. Adres z boku.




3. Camera Obscura – Happy New Year

Weseli Szkoci w Glasgow śpiewają "Auld Lang Syne" po szkocku - pisał Wojciech Mann w "Dużym Formacie". A smutni Szkoci z Glasgow śpiewają "Happy New Year" po angielsku.




4. ABBA – Happy New Year

"Mamma mia!" bije rekordy. Chcąc zwiększyć klikalność bloga zamieszczam więc ABBĘ. Ale nie jest to bynajmniej guilty pleasure.




5. Ella Fitzgerald – What Are You Doing New Year's Eve

Klasyk w najlepszym możliwym wykonaniu. No, może jeszcze Mary Margaret O'Hara doskakuje.




W wersji do słuchania:

2.1.09

Uwaga! Tego bloga nie poleca Benedykt XVI

Gazeta Wyborcza donosi (właściwie, to doniosła parę dni temu, ale nadrabiam zaległości czytelnicze):
Papież Benedykt XVI ostrzegł wczoraj przed teoriami społeczno-kulturowej tożsamości płci (gender theory), które mogą doprowadzić do "zniszczenia dzieła samego Boga". Rozgraniczają one kategorię płci biologicznej (ang. sex) od ukształtowanych bądź narzuconych kulturowo ról społecznych przypisanych płciom (gender). (...) Współczesna gender theory wpisuje się w relatywistyczny nurt postmodernizmu, który Benedykt XVI ostro zwalcza.
Właściwie, to nawet 20 lat temu taki tekst trąciłby myszką. Bo ile razy można argumentować, że postmodernizm nie jest zagrożeniem dla religii. Tylko ciasne umysły doszukują się tu konkurencji. Jakiś czas temu wpadł mi na dysk ciekawy tekst traktujący o tym zagadnieniu. Więc z wygody, zamiast się rozpisywać, wolę go podlinkować. Artykuł profesora Pawła Czarneckiego "Czy jest możliwa religia w ponowoczesności i postmodernizmie?" znaleźć można na portalu psychologia.net.pl/

A ponieważ sam użyłem już w tym blogu terminu gender, to chyba dopiszę sobie w nagłówku ostrzeżenie, że blog nie jest polecany przez Benedykta XVI.

Z góry przepraszam wszystkich za przyciężką inaugurację roku 2009. Obiecuję poprawę, a "za pokutę" posłucham sobie Arki Noego.